Jak psychoterapeuta rozpoczyna pracę?

Jako psychoterapeuta miałem już za sobą wszystkie konieczne zaliczenia, staże i dodatkowe kursy. Jedynej rzeczy, jakiej nie posiadałem to doświadczenie i mogło to być pewnym utrudnieniem, w moim nowo otwartym gabinecie. Czułem jednak, że posiadam wystarczającą wiedzę, aby pomóc prawie każdej osobie na świecie

Mój pierwszy dzień jako certyfikowany psychoterapeuta

wartościowa terapia dla par - poznańOczywiście miałem za sobą doświadczenie, które wynikało z odbytych praktyk i staży, w czasie certyfikacji na psychoterapeutę. Jednak, to co było teraz, wymagało ode mnie całkowitego oddania się sprawie ze względu na dużą odpowiedzialność, jaka towarzyszy prowadzeniu własnego gabinetu. Dlaczego chcę pisać o moim pierwszym dniu jako psychoterapeuta? Powód jest dość banalny, dla mnie jednak wyjątkowy, a przy okazji może pomóc innym specjalistom nie obawiać się trudnych początków. Miałem już wszystko przygotowane, od gabinetu poprzez odpowiednie reklamy, a skończywszy na stronie internetowej. Gdy rozległ się pierwszy telefon, dowiedziałem się, że na pierwszej wizycie, będę miał parę, która korzystała już z kilku terapii i teraz chce podjąć ostatnią próbę. Chciałem, aby była to wyjątkowo wartościowa terapia dla par – poznań był miastem które oferowało wiele usług psychologów i psychoterapeutów, a ja zamierzałem być jednym z najlepszych. Nie chcę się tu przechwalać, ale czasem czujemy, że to co robimy jest dla nas czymś więcej, niż tylko pracą i zarabianiem pieniędzy, tak było w moim przypadku. Pomimo mojego niedużego doświadczenia czułem, że jestem do tego stworzony aby pomagać innym, i to w najlepszy możliwy sposób. Para okazała się dwójką przemiłych młodych ludzi, byli ze sobą już od 2-ch lat. Problemem były ciągłe kłótnie i awantury. Korzystali już z wielu terapii, ale problem ciągle trwał i nie były to, sporadyczne kłótnie. Jednocześnie można było zauważyć, że bardzo się kochają i chcieliby to zmienić. Pozwoliłem im opowiadać, właściwie to mało się odzywałem.

Widziałem problem, ale nie mogłem go bezpośrednio przedstawić, chciałem aby sami go zdefiniowali, ja miałem ich tylko w tym poprowadzić. Terapia okazała się bardzo krótka. Po kilku sesjach, moja pierwsza para uświadomiła sobie, jaki mają problem i dlaczego ciągle się kłócą. No cóż, skracając muszę dodać, że dzisiaj są szczęśliwym małżeństwem już od 5 lat, a ja cieszę się, móc czasem to widzieć na naszych zupełnie innego rodzaju spotkaniach.