O mieleniu kakao

Podczas zimowych dni szukamy różnych form ogrzania się. Każdy zgodzi się chyba, że na zimny poranek jedną z najlepszych rzeczy jest gorące kakao. Dla odmiany, na wieczór lepsze może być rozpalenie w kominku. O ile nie każdy posiada kominek, tak w kakao może się zaopatrzyć prawie każdy. Ciekawym urozmaiceniem mogą okazać się nie zmielone ziarna kakao.

Jak i czym zmielić dobrze kakao?

mielenie kakaoŻeby dobrze coś zmielić, warto wcześniej dowiedzieć się kilku rzeczy o mielonym materiale. W przypadku kakao, istotna jest zawartość tłuszczu oraz twardość ziaren. Zazwyczaj ziarna kakaowca składają się w ponad 50 procentach z tłuszczu. Zatem naiwne mielenie kakao w zwykłym młynku żarnowym lub moździerzu może zakończyć się rezultatem innym od zamierzonego. Zamiast ciemnego proszku znanego z gotowych produktów, dostaniemy tłustą pastę. Otrzymanie takiego proszku od razu jest niemal niemożliwe. Jednak jeśli dostaniemy bardzo tłustą pastę, to nic straconego. Możemy dodać do tej pasty mleka lub wody oraz ewentualnie cukru. Dostaniemy wtedy gotową do picia czekoladę. Lepiej chyba się przygotować i nie musieć potem ratować sytuacji, nieprawdaż? Do prawidłowego mielenia można użyć przykładowo śrutownika do słodu, używanego przez piwowarów. Można również spróbować znaleźć specjalny młynek ostrzowy, który pozwoli na wystarczająco szybkie zmielenie ziaren. Duża szybkość procesu pozwoli na swoiste odtłuszczenie pasty.

Podsumowując, jeśli załatwiliśmy sobie ziarna kakaowca, warto również załatwić sobie odpowiedni sprzęt do jego obróbki. Do amatorskiego użycia powinny wystarczyć jednak zwykłe moździerze, bądź blendery. Warto również wspomnieć, że na jakość finalnej masy wpływa zarówno sposób obróbki, jak i jakość ziaren. Jeśli więc, zbliża się zima, być może warto zaopatrzyć się w kakao?