Opowiadam o moim hobby – książki z antykwariatu

Jestem takim typowym molem książkowym. Uwielbiam czytać, książki pożeram w zastraszającym tempie. Około 300 stron potrafi mi zająć ze dwie, trzy godziny. Jeszcze zależy, czy dana książka mnie wciągnie.

Często odwiedzam antykwariat

antykwariatTen moment, gdy w moje ręce trafia nowa książka, jest niezwykle ekscytujący. Często odwiedzam godny polecenia antykwariat w Łodzi , bo tam zawsze mogę natrafić na coś ciekawego. Nasza Łódź ma ich kilka, ale mam taki jeden swój szczególnie ulubiony, w którym bywam naprawdę często. Takie książki w antykwariatach, to książki, które jakąś tam swoją historię już mają. Czasami miały po kilku właścicieli, i są bardzo stare. Najbardziej się cieszę, jak znajdę publikację z pierwszego wydania. Takich jest niestety bardzo mało, ale jak ktoś dobrze poszuka, i ma odrobinę szczęścia, to może natrafić na takie perełki. Ja na szczęście mogę sobie pozwolić na spacery po mieście w poszukiwaniu mojej ulubionej literatury, bo nie pracuję i zajmuję się domem. Jak już ze wszystkim zdążę się obrobić to mogę odwiedzać antykwariaty ile tylko mi się podoba. Wiele osób wyobraża sobie osoby, które pasjonują się czytaniem, jako osoby z wielkimi okularami o grubych szkłach. Ja chciałam właśnie obalić ten mit, ponieważ wzrok mam bardzo dobry,i żadnych szkieł nie potrzebuję absolutnie. Widzę dobrze bez nich. Poza książkami ostatnio zainteresowały mnie kasety magnetofonowe, których lubię sobie posłuchać w tle podczas czytania moich książek. Wprowadzają mnie w taki odpowiedni nastrój, bo zawsze staram się dopasować muzykę, pod klimat książki jaką akurat czytam.

I tak właśnie spędzam sobie moje dni w salonie, z herbatką, muzyką i dobrą lekturą w dłoni. I muszę przyznać, że jestem osobą szczęśliwą i spełnioną. A dlaczego? Bo w życiu robię to, co lubię najbardziej. Czytam książki w zaciszu domu i tak jest najlepiej.