Prawdziwa dekoracja galerii sztuki

Anetę poznałem w pewnej galerii sztuki, gdy oglądała jeden z wiszących na ścianie obrazów. Wydawała się zauroczona widokiem przedstawionym na malowidle, jednak wątpię, by oczarował ją bardziej niż ona oczarowała mnie. Po krótkiej rozmowie dowiedziałem się, że jest prawdziwą miłośniczką sztuki i nigdy nie odpuści sposobności podziwiania cudownego dzieła.

Grzejnik dekoracyjny wśród dzieł sztuki

grzejniki dekoracyjneJej propozycja wspólnego oglądania bardzo mnie ucieszyła, gdyż Aneta wydawała się dość porządną i poukładaną kobietą. Dlatego gdy zaprowadziła mnie przed jeden z grzejników, który był umieszczony w galerii nie wiedziałem za bardzo, co powiedzieć. Ona jednak doskonale wiedziała – zaczęła opowiadać wszystko o grzejnikach dekoracyjnych. Powiedziała, że nie są to zwykłe grzejniki i mimo możliwości znalezienia dekoracyjnego grzejnika konwektorowego lub zwykłego, to nadal wyróżniamy je jako oddzielny rodzaj. Jest to dlatego, że ewoluowały one ponad to, czym wcześniej były – czyli zwykłymi kaloryferami. Grzejniki dekoracyjne – kontynuowała – wyróżniają się jako serce i centrum domu, ale jak widać również i w galerii sztuki ich wspaniały wygląd wybija się wśród prawdziwych dzieł znanych artystów. Większość z nich pasowała do nowoczesnych wnętrz, jednak z odpowiednią oprawą mogły wyglądać wyjątkowo również i w innych wystrojach, na przykład późno klasycznym. Ich montaż również nie miał być żadną trudnością – wystarczyło podłączyć do głównego zaworu cieplnego, opcjonalnie w wypadku grzejników konwektorowych do prądu.

Aneta opowiadała o nich z prawdziwą pasją, aż nie sposób było się nie zakochać w jej słowach. Ta ekspresja i przekonanie co do prawdziwości swoich słów – było to prawie tak piękne jak grzejnik dekoracyjny. Lecz tylko prawie, gdyż te cuda mogły rywalizować z pięknem dzieł choćby i antycznych mistrzów.