Siatki do pakowania u moich rodziców

Odkąd tylko pamiętam moi rodzice zawsze latem zatrudniali całą masę pracowników z całej wsi, by ci pomogli im przy zbiorach. Początkowo sam też zbierałem owoce i warzywa, później jednak gdy podrosłem, skierowali mnie do bardziej skomplikowanych i odpowiedzialnych zadań.

Raz miałem kupić i przywieźć siatki do pakowania

siatka do pakowania w czasie zbiorówZadanie proste nie było – powiedzieli mi jedynie na jakim targu to znajdę, i dali mi pieniądze. Mówili, żeby spróbował się potargować, nim dojdzie do transakcji. Wsiadłem do samochodu i pojechałem pod wskazany adres. Targ był ogromny – nigdzie nie mogłem jednak znaleźć tego, po co przyszedłem. W końcu udało mi się to wypatrzeć – siatka do pakowania w czasie zbiorów leżała na stoisku przede mną. Była jednak nieco droższa niż się spodziewałem. Podszedłem do sprzedawcy i zacząłem go wypytywać o siatkę. Powiedziałem, że szukam dostawcy, od którego mógłbym brać towar regularnie. Dostałem jednak lepszą ofertę z sąsiedniego miasta. Popatrzył na mnie przez chwilę i powiedział, że jest w stanie udzielić mi rabatu. Dobiliśmy targu – jeśli siatki mi się spodobają, na pewno do niego wrócę. Rodzice byli zachwyceni ceną, jaką udało mi się wynegocjować. Powiedzieli, że chodzą do niego od wielu lat a nie udało im się nigdy nakłonić go do tego, by tak bardzo obniżył cenę. Byłem z siebie bardzo zadowolony. Odtąd tylko ja jeździłem na targ po siatki, i przy każdym zamówieniu otrzymywałem dodatkowe, bardzo niskie, ale zawsze, zniżki. Rodzice nie mogli uwierzyć w to, jak wiele byłem w stanie pod tym względem zdziałać. Powiedzieli, że powinienem zostać przedstawicielem handlowym.

Bardzo podobało mi się dobijanie targów, dlatego też wziąłem sobie ich radę do serca. Jeszcze tego samego dnia wysłałem CV do kilku firm szukających przedstawicieli handlowych. Kto wie – być może to właśnie jest droga, którą powinienem iść przez życie?